Podczas tegorocznej Crypto Community Conference w Łodzi, 1 lutego, miała miejsce rozmowa pomiędzy Tomaszem Mentzenem a Filipem Dzięciołowskim z firmy Bitomat, poświęcona skutkom wejścia w życie regulacji MiCA. Dyskusja dotyczyła zarówno przyszłości europejskiego rynku kryptowalut, jak i roli prywatności oraz decentralizacji w świecie blockchain.
W tym artykule:
MiCA - koniec innowacji w Europie?
Wejście w życie pakietu Market in Crypto Assets wywołało falę dyskusji wśród inwestorów, przedsiębiorców i entuzjastów kryptowalut. MiCA zakłada pełną kontrolę nad emisją tokenów, stablecoinami oraz działalnością firm z branży. Zdaniem Tomasza Mentzena nowe przepisy nie tylko spowolnią rozwój rynku, ale wręcz zatrzymają innowacje.
„Nic dobrego z tego nie wyniknie. Kryptowaluty to wolność, swobodna wymiana wartości i tworzenie nowych projektów. Regulacja jest zaprzeczeniem innowacji – w uregulowanym świecie nic nowego nie powstanie.”
Mentzen zwrócił uwagę, że podstawową funkcją kryptowalut było odświeżenie skostniałego systemu finansowego, który działał niewydajnie i nieprzyjaźnie wobec użytkowników. Jego zdaniem MiCA „betonuje” rynek, odcinając twórcom możliwość swobodnego eksperymentowania.
Czy europejski rynek kryptowalut ma jeszcze przyszłość?
Według naszego rozmówcy, choć kryptowaluty nie znikną z kontynentu, to Europa przestanie być miejscem sprzyjającym rozwojowi innowacji. Regulacje – mówi Mentzen – tworzą środowisko, w którym żaden nowoczesny projekt nie ma szans na dynamiczny wzrost.
W rozmowie mocno wybrzmiał również wątek dotyczący zanikania anonimowości, jednego z fundamentów świata kryptowalut:
„To ciągła bitwa. Hardkorowi, twardogłowi komuniści europejscy będą starali się ograniczać prywatność na każdym kroku. Nienawidzą wolności i prywatności do szpiku kości. Naszym zadaniem jest próba obrony przed tymi działaniami.”
Bitcoin kontra altcoiny - dlaczego BTC pozostaje najważniejszy?
W drugiej części rozmowy padło pytanie o projekty, które mogą stanowić przyszłość branży blockchain poza Bitcoinem. Mentzen odpowiedział, że nie dostrzega altcoinów, które mogłyby dorównać Bitcoinowi pod względem decentralizacji. Podkreślił, że:
„Bitcoin nie ma szefa, nie da się go zatrzymać. Inne projekty nie do końca w ten sposób funkcjonują.”
Według niego wiele projektów blockchain – nawet jeśli deklaruje decentralizację – w rzeczywistości opiera się na strukturach, które mogą podejmować decyzje za całą sieć. Dlatego altcoiny mogą być interesujące, ale nie spełniają tej samej roli co Bitcoin.
Strategiczne konsekwencje regulacji MiCA
Z rozmowy ze specjalistą z Bitomat wynika, że regulacje MiCA mogą znacząco zmienić przyszłość europejskiego rynku kryptowalut. Tomasz Mentzen zwraca uwagę, że nowe przepisy ograniczają innowacyjność, zmniejszają poziom anonimowości użytkowników oraz tworzą środowisko, które nie sprzyja powstawaniu nowych projektów blockchain.
Jednocześnie podkreśla, że w obecnych warunkach to społeczność kryptowalut odgrywa kluczową rolę w obronie wolności finansowej i dostępu do narzędzi pozwalających ją zachować. W tym kontekście Bitcoin dzięki swojej wyjątkowej decentralizacji i odporności na kontrolę, pozostaje najważniejszym elementem całego ekosystemu.
Pełny wywiad z Tomaszem Mentzenem
Prowadzący: Panie i Panowie, kolejny gość na naszej bitomatowej ściance – Tomasz Mentzen. Dzień dobry.
Tomasz Mentzen: Dzień dobry.
Prowadzący: Tomek, weszliśmy niedawno, że tak powiem, w pełni, jeżeli chodzi o MiCA na terenie Europy. Czy Twoim zdaniem to jest już sprawa pogrzebana dla europejskiego rynku kryptowalut? Czy może na przykład coś dobrego z tego wyniknąć?
Tomasz Mentzen: Wydaje mi się, że pogrzebana. Nic dobrego z tego nie wyniknie. Kryptowaluty – ich istota – to jest wolność, to jest swobodna wymiana wartości. To jest tworzenie zupełnie nowych projektów, oferujących nowe rozwiązania. Ideą kryptowalut jest ożywienie rynku finansowego, który działał źle, działał niewydajnie, nieefektywnie, zbyt rygorystycznie traktował klientów. Kryptowaluty mogły to zmienić, miały możliwość to zmienić.
W momencie, w którym regulacje betonują ten rynek, w którym dowolna zmiana oferowanych instrumentów, dowolne tworzenie nowych kryptowalut, tworzenie nowych stablecoinów jest skrajnie uregulowane – no to nic nowego nie powstanie. Regulacja jest zaprzeczeniem innowacji, bo żeby coś zrobić nowego, to trzeba to zrobić w taki sposób, w który nikt inny o tym nie pomyślał. Jeżeli mamy świat bardzo mocno uregulowany, gdzie nie wolno robić czegoś, o czym urzędnik wcześniej nie pomyślał, to siłą rzeczy nic nie powstanie.
Wiadomo, to nie znaczy, że nagle kryptowaluty z Europy znikną. Nie znaczy, że Bitcoin spadnie do nie wiadomo jakich niskich wartości. Po prostu w Europie, w świecie kryptowalut, nic dziać się nie będzie. Tak jak nie dzieje się nic w AI, tak jak nie dzieje się nic w zasadzie w niczym nowoczesnym, tak samo w kryptowalutach w Europie nic się nie będzie dziać, bo nie będzie tu środowiska, które sprzyja jakimkolwiek inwestycjom, jakimkolwiek innowacjom.
Prowadzący: Czyli Europa to nie jest kontynent dla krypto ludzi, dla krypto przedsiębiorców?
Tomasz Mentzen: Absolutnie nie. Europa staje się tak naprawdę nieistotnym półwyspem z punktu widzenia świata, z punktu widzenia kryptowalut.
Prowadzący: Jeżeli chodzi o wolność – bo ja na przykład uważam, że trochę zanika, czy tak naprawdę poważnie zanika główny fundament rynku kryptowalut, Bitcoina – czyli anonimowość. Nie oszukujmy się, mamy CEX-y, tak? Na przykład w przypadku Bitomatów to jeszcze możemy sobie pozwolić na pewną dozę anonimowości, bo mamy do pewnego pułapu cenowego anonimowe transakcje. Ale nie oszukujmy się, w większości przypadków nie mamy już anonimowych transakcji kryptowalutowych. Czy Twoim zdaniem wykreuje się nowy segment, który będzie się skupiał na tworzeniu rozwiązań polegających właśnie na anonimowości? No bo znika Monero, znika nam cały ten sektor prywatny kryptowalut.
Tomasz Mentzen:
Znaczy, wiadomo, że jest to ciągła bitwa. Ludzie pragnący wolności, pragnący zachować anonimowość, będą starać się budować tę anonimowość. Natomiast tacy bardzo hardkorowi, twardogłowi komuniści w UE będą starać się to jak najbardziej likwidować, jak najbardziej ograniczać. To są ludzie, którzy nienawidzą wolności i nienawidzą prywatności do szpiku kości, więc oni będą chcieli to jak najbardziej niszczyć, jak najbardziej ograniczać.
Naszym zadaniem, społeczności kryptowalut, skoro mieszkamy w Europie, żyjemy tu, jest próba jakiejś obrony przed tymi działaniami. Oczywiście są firmy jak Bitomat, które starają się dać tak dużo tej prywatności, jak to tylko jest możliwe, żeby nie łamać prawa. No trzeba się starać.
Prowadzący:
Jeżeli chodzi o samego Bitcoina, powiedz mi proszę – czy ty byłbyś w stanie uznać siebie za maksymalistę Bitcoina? Bo nie oszukujmy się, wiem, że krytykujesz wiele różnych projektów, Ethereum między innymi, za ich centralizację, za to, co robi tam Vitalik Buterin. Ale czy jest na przykład poza Bitcoinem jakiś ekosystem kryptowalutowy, który Twoim zdaniem jest warty uwagi? Który może namieszać, ale tak że powiem pozytywnie, w tym sektorze?
Tomasz Mentzen:
Szczerze mówiąc, jakoś nie widzę. Nie widzę niczego, na czym szczególnie bym się chciał skupić. Wydaje mi się, że głównym problemem wszystkich innych kryptowalut jest ich właśnie centralizacja. Nawet projekty, które deklarują decentralizację, nie są w pełni zdecentralizowane.
To nie znaczy, że to są złe projekty. To nie znaczy, że one nie będą realizować swoich celów. One mogą być fajne, to mogą być fajne firmy, fajne społeczności – absolutnie temu nie przeczę. Natomiast nie jest to tym, czym jest Bitcoin. Bo główną naturą, cechą Bitcoina jest to, że działa w sposób zdecentralizowany. Nie ma szefa, nie da się go zatrzymać. Inne projekty nie do końca w ten sposób funkcjonują. I to jest to, dlaczego uważam, że Bitcoin jest czymś zupełnie innym, zupełnie innym od innych kryptowalut.
Prowadzący:
Panie i Panowie, moim gościem na bitomatowej ściance był Tomasz Mentzen. Bardzo Ci dziękuję.
Tomasz Mentzen:
Dzięki.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
MiCA (Market in Crypto Assets) to pakiet unijnych przepisów regulujących rynek kryptowalut. Obejmuje podmioty takie jak giełdy, firmy oferujące usługi związane z kryptowalutami, emitentów tokenów oraz dostawców stablecoinów. Jego celem jest stworzenie jednolitych zasad funkcjonowania rynku na terenie UE.
Wprowadzone przepisy znacząco zwiększają wymagania regulacyjne i formalne, co może ograniczyć powstawanie innowacyjnych projektów. Dodatkowo MiCA zmniejsza przestrzeń dla anonimowości i prywatności, które dla wielu użytkowników były kluczowym elementem korzystania z kryptowalut.
MiCA wprowadza obowiązek dokładniejszej weryfikacji użytkowników przy wielu typach transakcji. Wciąż jednak istnieją narzędzia umożliwiające zachowanie części prywatność - na przykład bitomaty, które pozwalają na anonimowe operacje do określonych limitów
Bitcoin jako sieć zdecentralizowana jest odporny na bezpośrednią kontrolę, dlatego jego funkcjonowanie nie zależy od przepisów konkretnego regionu. Regulacje mogą natomiast wpływać na dostępność usług, firm i produktów wokół ekosystemu BTC na terenie UE.